Jul 10
12
Z dużym zainteresowaniem obserwujemy testowanie strategi black hat SEO przez jednego ze skutecznych i doświadczonych pozycjonerów. Na początku maja podał warunki testu, które nieznacznie uległy modyfikacji. W krótkim czasie doszedł do 12 miejsca pod hasło pozycjonowanie. Jak tego dokonał?
Technika, którą stosuje opiera się na spamowaniu komentarzy wszędzie tam, gdzie to możliwe. Aby operować na tysiącach i setkach tysięcy komentarzy, postów, kont na forach, posługuje się specjalnym narzędziem o nazwie Xrumer. Narzędzie działa niemal w stu procentach automatycznie i nie wymaga wielogodzinnego ślęczenia nad monitorem, a jedynie wymaga mocnych serwerów dedykowanych. Oprócz tego, zbudował zaplecze w postaci blogów z wygenerowaną treścią, buduje siatkę linków między nimi i jak widać, ma pierwsze wyniki.
Dojście w 2 miesiące do 12 miejsca nie jest niczym wyjątkowym, choć budzi uznanie. Pytanie, jakie stawiamy dotyczy pozycji tej strony w grudniu br czy marcu przyszłego roku. Niewątpliwie już teraz jest to świetna reklama, szczególnie dla ludzi, którzy stawiają na skuteczność. Być może to chwilowy skok (spowodowany dynamicznym przyrostem popularności), po którym nastąpi spadek do “pozycji właściwej”, z której trudno będzie ruszyć.
Test dowodzi, że pozycjonowanie stron w czarnym kapeluszu daje efekty. Efekty, które przekłada się bezpośrednio na dochody zarówno klienta, jak i pozycjonera. Wnioski na dziś nie są może optymistyczne, ale „to nic osobistego, to tylko biznes”.
Nasze stanowisko na tę chwilę nie zmienia się i nadal pozycjonując strony klientów, będziemy stosować tylko sprawdzone i dozwolone przez Google techniki. W tej kwestii nie ma miejsca na błędy.Niewykluczone jednak, że w sierpniu zdobędziemy się na własne testy, aby poznać potencjał z jakim musimy walczyć.