W grudniu ubiegłego roku w Sieci ukazał się raport dotyczący satysfakcji użytkowników z otrzymywanych wyników wyszukiwania w Google (?wyniki wyszukiwania Google a satysfakcja uzytkowników?), który powstał na zlecenie agencji Bluerank. Przyznam, że dopiero teraz ochłonąłem nieco i mogę dorzucić słowo komentarza do tego, co zostało opublikowane.
Raport wykazał, że 30% respondentów jest niezadowolonych z otrzymywanych wyników wyszukiwania. I teraz, najlepszy fragment z raportu:
Jedną z przyczyn takiego stanu rzeczy moga byc praktyki SEO (uznawane za nieuczciwe i
nieakceptowane przez Google), za sprawa których serwisy niższej jakosci pojawiaja sie wysoko w
wynikach wyszukiwania. Działania w obrebie tzw. black hat SEO, takie jak: wykorzystywanie systemów
wymiany linków, stosowanie ukrytego tekstu na WWW lub osobne strony tworzone specjalnie dla
robotów Google? sprawiaja, że internauci zorientowani na znalezienie (za pomoca wyszukiwarki)
konkretnych materiałów maja mniejsze zaufanie do wyswietlanych w Google wyników.
Postawiona teza jest tak niewiarygodnie fałszywa, że trudno to w jakikolwiek sposób skomentować. W całym raporcie nie pojawiło się ani jedno słowo dotyczące sposobu zadawania pytań przez Internautów. Algorytm Google jest ciągle udoskonalany i odpowiada bardzo precyzyjnie, przez co wymaga precyzyjnych zapytań. Raport firmy Bluerank jest przykładem czarnego PR, który opluwa skuteczne działania konkurencyjnych agencji SEO.
Należałoby zadać pytanie, po co w takim razie taki raport? Czyżby Agencja Bluerank nie miała wyników?
Odpowiedź mamy na ostatniej stronie raportu -
Bluerank - agencja SEO / SEM specjalizującą się w planowaniu i realizacji międzynarodowych projektów search
engine marketing oraz search engine optimization. Działa na rynku austriackim, brytyjskim, niemieckim, polskim,
rosyjskim i węgierskim, jak również w Ameryce Północnej i Afryce, opracowując m.in. dla sektora ‘classified media’
strategie pozycjonowania serwisów WWW w wyszukiwarkach lokalnych i globalnych, indywidualne rozwiązania na
potrzeby ‘monetizing search’ oraz wdrożenia ‘usability of search’. Jako ‘Google Qualified Company’, oferuje również
kompleksowa obsługę korporacji w zakresie reklamy typu PPC. Bluerank jest członkiem SEMPO - światowej
organizacji specjalistów związanych z SEM, a take IAB Polska (krajowy oddział Internet Advertising Bureau) -
stowarzyszenia profesjonalistów kształtujących rynek interaktywny na świecie).
Czy jednak reklama odniosła pozytywny skutek? Mam wrażenie, że opinie ?wygooglane? na temat tego raportu nie będą przyjazne.
A teraz kwestia wyjaśnienia. Techniki black hat SEO były, są i będą, tak jak techniki hackerskie. To one przyczyniają się do ulepszania produktu, poprawiania błędów i bugów, dzięki którym są w ogóle możliwe. Agencje SEO, które specjalizują się w pozycjonowaniu stron internetowych nie mogą sobie pozwolić na stosowanie technik zabronionych, gdyż to oznacza utratę klienta i koszty, a każdy biznes opiera się na generowaniu przychodów i zysków. Black Hat SEO można się bawić na swoim prywatnym podwórku. Podciąganie teorii o stosowaniu niedozwolonych technik przez inne agencje (inne niż Bluerank) jest świadomym nadużyciem, które należy piętnować. Pozycjonowanie stron ma być skuteczne i wnosić do Internetu treści przydatne użytkownikom, ponieważ Ci są z kolei źródłem dochodu dla całej siatki współzależnych instytucji, firm i ludzi związanych z branżą internetową.