Zgłoszenie kradzieży treści ze strony

zlodziejMatt Cutts twitnął pięć dni temu o możliwości zgłaszania kradzieży treści, które to zgłoszenia posłużą do testowania algorytmu wyłapującego takie problemy. Kwestia wielokrotnie powielanych treści jest znana nie od dziś i stosownym lekarstwem miała być Panda. Pierwsze wrażenie po przejściu Pandy było takie, że co prawda średnie sklepy dostały po ogonie za powielane treści (zasysane od importera), ale spamy tworzone z mieszarek i różnego typu generatorów trzymają się jak nigdy dotąd.
Teraz można dodatkowo zgłaszać fakt kradzieży contentu ze strony (tutaj: http://goo.gl/nmFPB )  i to się chwali. Chciałbym, aby myśli o nadużyciach jakie od razu przyszły mi do głowy były bezpodstawne.

Read the rest of Zgłoszenie kradzieży treści ze strony

Tags: , ,
Posted in Artykuły różne by admin. Comments Off

Algorytm Panda w pl

pandaKilka dni temu dowiedzieliśmy się oficjalnie o procesie wdrażania nowego algorytmu Google pod kryptonimem Panda w różnych wersjach językowych. Wcześniej Panda siała grozę (i spustoszenie) w globalnej wyszukiwarce google.com, jedynie w anglojęzycznej wersji. Teraz podobne zmiany mają dotknąć również i polskie serwisy.

Wpis na oficjalnym blogu Google jest urzekająco piękny, ponieważ traktuje o „algorytmie dobrych jakościowo witryn” i wraca do walki ze spamem. Zaiste, wzruszające. Myślę, że pierwsze wnioski będziemy mogli wyciągać na początku września, ponieważ teraz wyniki mogą za bardzo rotować, a do tego uaktywni się ręczna moderacja. Co spadnie, a co wzrośnie? Jak na razie małe zachwianie doświadczył serwis ceneo, lecz równie dobrze może to być efekt zupełnie niewinnych fluktuacji.
Algorytm Panda uderza przede wszystkim w długi ogon budowany na niskiej jakości treści. Po uszach powinny dostać sklepy, porównywarki cen, artykuły do przedruku i tym podobne serwisy. Żeby nie było tak jednoznacznie i prosto, na pewno liczyć się będzie popularność serwisu i jakość ruchu. Koszt promowania długiego ogona w sklepie z tysiącami produktów i opisami zaciąganymi od dystrybutorów wzrośnie. Różnicowanie i wzbogacanie zawartości podstron nabierze jeszcze większego znaczenia. Albo wyjdzie jak zawsze…

Tags: ,
Posted in Blog o pozycjonowaniu by admin. No Comments

Unikalność wpisów w katalogach?

Pozycjonowanie w myśl zasady cytatu nie należy realizować zbyt dosłownie. Kopiowanie i wklejanie treści na wielu stronach to nie cytowanie, ale tworzenie duplicate contentu, czyli treści powielonej. Zasada cytatu odnosi się tylko do samych linków kierujących do pozycjonowanej strony. To właśnie linki są odpowiedzialne za wysokie pozycje. Cytowanie tej samej treści wielokrotnie pod różnymi domenami wcale nie przyczynia się do wzrostu pozycji. Chociaż tu już zdania zaczynają się dzielić. Pokrętnie zmierzam do problemu powielania wpisów w katalogach. Środowisko pozycjonerów dzieli się na zwolenników unikalnych wpisów (większość to właściciele tychże) oraz na osoby korzystające z jednego opisu wielokrotnie.

Read the rest of Unikalność wpisów w katalogach?

Posted in Blog o pozycjonowaniu by admin. Comments Off

Ostatnie zmiany w SEO

Z uwagi na szereg zmian dotyczących algorytmu wyszukiwarki Google należy podchodzić bardzo elastycznie do samego procesu pozycjonowania. Skuteczne pozycjonowanie nie może ograniczać się do linkowania z zewnątrz – wielokrotnie to powtarzam do znudzenia, a tymczasem na własnych stronach widzę duże zaległości w promocji w wyszukiwarkach.

Nie znasz dnia ani godziny, kiedy Twój sklep z TOP3 spadnie kilkadziesiąt oczek w dół, bo zmienił się algorytm, waga niektórych czynników wpływających na pozycję albo po prostu robot doszukał się dziury w całym i przeliczył SERPy na nowo. Dlatego źródła ruchu/przychodu należy dywersyfikować.

Co obecnie jest na topie?
Wewnątrz

  • Google każe nam zwrócić uwagę na czas ładowania się strony. W webmaster tools jest zakładka, gdzie możemy to sprawdzić. Funkcja działa od dawna, ale trzeba kiedyś odchudzić grafikę, skompresować pliki i obserwować zmiany w ruchu.
  • Wskaźnik odrzuceń (bounce rate) może wskazywać (wyszukiwarce), które pozycje strony są „niepotrzebne”, jeśli na daną frazę procent użytkowników powracających do wyników wyszukiwania będzie wysoki. Osobiście mam pewne wątpliwości co do sugerowania się wskaźnikiem odrzuceń, ponieważ użytkownika należałoby śledzić dość dokładnie przed i po wyjściu z naszej strony, aby ocenić z jakich przyczyn to zrobił. Jeśli wprost z SERPów wszedł na podstronę, na której znalazł szukaną odpowiedź (adres? Nr telefonu? Definicję?), to po zaspokojeniu ciekawości nie musi eksplorować nasze strony dalej.
  • Klikalność w SERPach naszej strony to czynnik, na jaki zwróciła uwagę Susan Moskwa w jednym z niedawnych wpisów na blogu Google. Wpływ na częstsze klikanie w nasz link ma chwytliwy tytuł i dobry opis, jak najlepiej trafiający w zadane zapytanie. Strona z piątej pozycji może mieć lepszą klikalność niż ta z drugiej. Z drugiej strony, klikalność rośnie wraz z pozycją, zatem ocena klikalności będzie polegała na równaniu do średniej każdej pozycji.
  • Zgodność z wytycznymi dla webmasterów.

Z zewnątrz

  • Social media. Czy nam (mi) się podoba, czy nie, wyszukiwarka już uwzględnia wejścia z Facebooka, Twittera, Google+ w sortowaniu SERPów. Co więcej, wejścia te można precyzyjnie śledzić w Google Analytics.
  • Obecność w Google Places – obowiązkowa.

Dotychczasowe łowienie linków obowiązuje nadal, a niektórzy z forum PiO kolejny raz udowadniają, że reszta się nie liczy. Linki górą, ale już nie wszystkie i nie przyłożone bezpośrednio do docelowej strony.

Posted in Blog o pozycjonowaniu by admin. Comments Off

Wpływ social media na pozycjonowanie

Z uwagą przeczytałem rewolucyjny wpis na sprawnym marketingu, który dotyczył wpływu obecności w social mediach na pozycję w naturalnych wynikach wyszukiwania. Z przeanalizowanych wyników badań wynika, że istnieje ścisła korelacja między popularnością na Facebooku a pozycją w Google. Głównym problemem, nierozwiązywalnym na ten moment, jest zależność tych dwóch zjawisk – czy pozycja w Google zależy od popularności na Facebooku, czy też odwrotnie.

Intuicyjnie można dojść do wniosku, że wysoka pozycja w wyszukiwarce przekłada się na popularność serwisu, który z kolei chętnie jest „lajkowany” na Facebooku. Autor badań (tłumacze również) chciałby dowieść, że jest odwrotnie.
Google nie może sobie pozwolić na zależność od strony, która dziś jest popularna, ale czy za 5 lat nie stanie się wysypiskiem podobnym do Twittera? Google musi trwać i musi zakładać wieloletnią perspektywę dostarczania Internautom jak najlepszych wyników wyszukiwania. Historia Naszej Klasy, ale i zagranicznych portali pokazuje, że supernowe powstają co kilka lat i z podobną częstotliwością gasną. Jeśli Google zacznie przeliczać SERPy z uwzględnieniem obecności w social mediach, a te nam się znudzą, ruch będą podtrzymywać spamerzy pozycjonujący swoje (i nie tylko) strony. Na to Google nie pójdzie.

Tags: ,
Posted in Artykuły różne by admin. No Comments